Rankingi Real Sociedad – co musisz wiedzieć o formie ekipy z San Sebastian?
Wiesz co? Piłka nożna bywa naprawdę brutalna. Czasem budujesz świetny projekt, grasz w Lidze Mistrzów, a potem przychodzi kolejny sezon i wszystko trochę siada. Dokładnie tak to wyglądało ostatnio w Kraju Basków. Kiedy śledzimy najnowsze rankingi Real Sociedad, widać wyraźnie, że to już nie jest ta sama maszyna, która jeszcze chwilę temu zachwycała całą Europę. Zespół z Anoeta zanotował zauważalny spadek w tabeli ligowej. Skończyli sezon 2025/2026 na dziesiątym miejscu. Szczerze? Dla kibiców z San Sebastian to po prostu rozczarowanie.
Ekipa pod wodzą Imanola Alguacila przyzwyczaiła nas do walki o europejskie puchary. A tymczasem w minionych rozgrywkach uzbierali tylko 46 punktów. Wygrali ledwie 11 spotkań. Zremisowali 13, a w łeb dostali aż 14 razy. To nie są liczby, które dają przepustkę do wielkiej piłki. Jeśli spojrzysz na historyczne rankingi Real Sociedad, szybko zrozumiesz, że fani mają prawo kręcić nosem. Strzelili 59 bramek, ale stracili 61. Defensywa, która zawsze była ich ogromnym atutem, tym razem przeciekała jak stare sito.
Rzecz w tym, że w Hiszpanii konkurencja nie śpi. Barcelona, Real Madryt i Atletico tradycyjnie uciekły wszystkim. Ale problemem Sociedad nie są giganci. Problemem jest to, że wyprzedziły ich ekipy pokroju Rayo Vallecano czy Getafe. To boli najbardziej. I dlatego tegoroczne rankingi Real Sociedad wyglądają tak blado na tle poprzednich kampanii. Brak stabilizacji. Brak regularnego punktowania u siebie. Zresztą, na wyjazdach też szału nie było.
Jak wyglądają ligowe rankingi Real Sociedad w Hiszpanii?
Spójrzmy na konkrety. Tabela La Liga nie kłamie. Ekipa z Kraju Basków osunęła się do ligowego średniactwa. Kibice uwielbiają analizować statystyki i rankingi Real Sociedad, szukając punktów zaczepienia na przyszłość. Ale co tu analizować, skoro liczby mówią same za siebie? Środek tabeli to absolutne maksimum tego, co udało się wyciągnąć z tej kampanii.
| Pozycja | Klub | Mecze | Punkty | Bramki zdobyte | Bramki stracone |
| 7. | Getafe CF | 38 | 51 | 32 | 38 |
| 8. | Rayo Vallecano | 38 | 50 | 41 | 44 |
| 9. | Valencia CF | 38 | 49 | 46 | 55 |
| 10. | Real Sociedad | 38 | 46 | 59 | 61 |
| 11. | Espanyol | 38 | 46 | 43 | 55 |
| 12. | Athletic Bilbao | 38 | 45 | 43 | 58 |
Pozwól, że wyjaśnię jedną rzecz. Sociedad zdobyło sporo bramek w porównaniu do sąsiadów z tabeli. Prawie 60 goli to naprawdę niezły wynik. Getafe rzuciło raptem 32 bramki, a i tak skończyli wyżej. O czym to świadczy? O beznadziejnej grze w obronie. Trener Imanol miał gigantyczny problem z ułożeniem bloku defensywnego po kilku kluczowych roszadach. Kiedyś Anoeta to była twierdza nie do zdobycia. Zespoły przyjeżdżały tam i modliły się o najniższy wymiar kary. Teraz? Przyjeżdżają i grają swoje.
Baskowie muszą wrócić do podstaw. Defensywa zawsze buduje mistrzów. A w tym przypadku defensywa pogrzebała szanse na Europę. Jeśli sprawdzisz zaawansowane rankingi Real Sociedad dotyczące straconych bramek ze stałych fragmentów gry, złapiesz się za głowę. Przegrywali mnóstwo pojedynków w powietrzu.
![]()
Indywidualne rankingi Real Sociedad – kogo warto wyróżnić?
Zostawmy na chwilę zespół jako całość. Zawsze w takich momentach szukamy pozytywów wśród konkretnych piłkarzy. Kto nie zawiódł? Osobiste rankingi Real Sociedad mają kilku wyraźnych liderów. Kiedy zespół cierpiał, ci goście próbowali ciągnąć wózek. Czasami z niezłym skutkiem. Czasami brakowało im wsparcia.
Przede wszystkim musimy pogadać o Mikelu Oyarzabalu. Ten facet to instytucja. Strzelił 15 goli w sezonie ligowym. Bez niego ta drużyna prawdopodobnie biłaby się o utrzymanie. Oyarzabal grał z opaską kapitana i brał odpowiedzialność w najtrudniejszych momentach. Wykorzystywał karne, przepychał piłkę do siatki w zamieszaniach podbramkowych. Zrobił swoje. Wszelkie strzeleckie rankingi Real Sociedad otwierane są właśnie przez niego.
Kto jeszcze zasłużył na pochwałę?
- Orri Óskarsson – Młody chłopak wrzucony na głęboką wodę. Strzelił 9 bramek. Dziewięć trafień jak na 21-latka w La Lidze to wynik, który robi wrażenie. Ma niesamowity ciąg na bramkę i świetnie czyta grę.
- Sergio Gómez – Rewelacyjny sezon w jego wykonaniu. Zaliczył 6 asyst. Grając na lewej obronie, ciągle tworzył zagrożenie w ofensywie. To on obsługiwał napastników precyzyjnymi wrzutkami.
- Ander Barrenetxea – 5 asyst i mnóstwo wiatru na skrzydle. Potrafił rozerwać każdą defensywę. Niestety, czasem brakowało mu chłodnej głowy przy wykończeniu.
- Takefusa Kubo – Japończyk miał trochę słabszy sezon pod kątem liczb (tylko 4 asysty w lidze), ale jego dryblingi i umiejętność zrobienia przewagi na prawej flance ciągle były kluczowe.
Szczerze? Gdyby reszta drużyny zagrała na poziomie tej piątki, dziś mówilibyśmy o pucharach. Ale piłka nożna to sport drużynowy. Jeden Oyarzabal nie wygra ci wszystkich meczów. Jeśli analizujesz rankingi Real Sociedad z ubiegłych lat, widzisz tam znacznie więcej równowagi. Wtedy asystowało i strzelało wielu graczy. W tym roku to było trochę pospolite ruszenie i czekanie na cud ze strony liderów.
Zresztą, problemem były kontuzje. Zespół nie potrafił utrzymać równej formy fizycznej. Kilku ważnych graczy wypadało na całe tygodnie. Zmiennicy po prostu nie dojechali poziomem. Trener musiał łatać dziury młodzieżą. Młodzież ma to do siebie, że gra w kratkę. Raz zagra genialnie, by w następnym meczu przejść obok spotkania.
Przetasowania w kadrze. Kto odszedł, a kto przyszedł?
Dobra, przejdźmy do pieniędzy i transferów, bo to zawsze najbardziej grzeje kibiców. Finansowe rankingi Real Sociedad pokazują, że klub z San Sebastian potrafi robić świetne interesy. Zakończyli sezon z plusem na koncie wynoszącym ponad 63 miliony euro. Ale ten plus ma swoją gorzką cenę.
Największym ciosem było odejście Martína Zubimendiego. Defensywny pomocnik został sprzedany za potężne 70 milionów euro. To świetna kasa. Naprawdę ogromna. Ale łata po nim na boisku została kolosalna. Zubimendi dyktował tempo. Ustawiał pressing. Odbierał dziesiątki piłek. Bez niego środek pola przestał funkcjonować. Przeciwnicy wchodzili tam jak w masło. I to jest chyba główny powód, dla którego drużyna straciła aż 61 goli. Nie da się zastąpić takiego gracza z dnia na dzień.
| Zawodnik | Pozycja | Kwota transferu (Kierunek) |
| Martín Zubimendi | Defensywny pomocnik | 70,00 mln € (Odejście) |
| Yangel Herrera | Środkowy pomocnik | 11,00 mln € (Przylot) |
| Carlos Soler | Środkowy pomocnik | 6,00 mln € (Przylot) |
| Gonçalo Guedes | Lewy napastnik | 4,00 mln € (Przylot) |
| Umar Sadiq | Środkowy napastnik | 5,00 mln € (Odejście) |
Soler i Herrera mieli wzmocnić drugą linię. Niestety, żaden z nich nie jest typowym przecinakiem w stylu Zubimendiego. Soler to świetny gracz z piłką przy nodze, ale w defensywie często bywa spóźniony. Herrera daje fizyczność, ale brakuje mu trochę boiskowej inteligencji przy ustawianiu się. To mogłoby działać w innym systemie. Ale Imanol lubi grać wysoko. Kiedy obrońcy stoją blisko środka boiska, a pomocnicy nie dają odpowiedniej ochrony, prosisz się o kłopoty. I te kłopoty przychodziły co weekend.
Odejście Umara Sadiqa za 5 milionów to z kolei próba odzyskania choć części pieniędzy za nieudany eksperyment. Chłopak miał pecha, złapał potężną kontuzję i nigdy nie wrócił do formy sprzed urazu. Szczerze mu współczuję. Miał papiery na świetne granie.
Co czeka kibiców w niedalekiej przyszłości?
No dobra, to co teraz? Pora na chwilę refleksji. Fani w San Sebastian nie należą do narzekających po jednym słabszym sezonie. Oni mają to wpisane w DNA. Wiedzą, że klub opiera się na szkółce, na Zubiecie. Kiedy budujesz zespół w oparciu o wychowanków, musisz zaakceptować wahania formy. W tym roku wahanie poszło mocno w dół. Ale to nie znaczy, że projekt jest skończony. Bynajmniej.
Mają w składzie młodych chłopaków z olbrzymim potencjałem. Jon Martín, zaledwie 20-letni obrońca, wyceniany jest już na 20 milionów euro. Jon Aramburu na prawej stronie obrony też robi furorę. To oni będą stanowić o sile defensywy w najbliższych latach. Trzeba dać im czas na popełnianie błędów.
Czego potrzebuje zespół przed nowym sezonem?
- Nowego szefa w środku pola. Kogoś, kto potrafi zatrzymać kontratak przeciwnika kasując akcję na 40 metrze.
- Większej powtarzalności na skrzydłach. Barrenetxea i Kubo muszą ustabilizować formę i dawać liczby w co drugim, a nie w co czwartym meczu.
- Zatrzymania Oyarzabala w klubie. Jeśli on odejdzie, ofensywa przestanie istnieć.
I to jest największe wyzwanie. Jeśli klub chce, żeby przyszłoroczne rankingi Real Sociedad wyglądały lepiej, muszą trafić z transferami. Nie ma miejsca na kolejne pomyłki. Trener Imanol to sprytny gość. Zna tę szatnię na wylot. Wie kogo przycisnąć, a kogo pogłaskać. Ale z pustego i Salomon nie naleje. Mają pieniądze z Zubimendiego. Mają budżet. Zobaczymy, czy wydadzą go z głową.
Liga hiszpańska robi się coraz trudniejsza. Drużyny z dołu tabeli uczą się bronić i wyprowadzać śmiertelne kontry. Takie ekipy jak Osasuna czy Alaves potrafią napsuć krwi każdemu faworytowi. Baskijskie derby z Athletic Bilbao to zawsze wojna o życie. A Athletic skończyło sezon dwa oczka niżej od Sociedad, więc z pewnością będą pałać chęcią rewanżu w nadchodzącej kampanii.
Nie oszukujmy się, kibice Real Sociedad to jedni z najbardziej wiernych fanów w lidze. Anoeta zawsze żyje. Śpiewy, oprawy, niesamowita energia. To miejsce ma duszę. Dlatego piłkarze lubią tam grać. Ale dusza nie zdobywa punktów. Punkty zdobywają bramki. A żeby zdobywać bramki, trzeba mieć jakość.
Warto śledzić rynek. Dużo mówi się o wypożyczeniach ciekawych zawodników z angielskiej Premier League. Może ktoś, kto nie łapie minut w wielkim klubie, przyjdzie odbudować się w Hiszpanii? Taka opcja zawsze działała tu świetnie. Martin Odegaard jest tego najlepszym przykładem sprzed kilku lat. Kto wie, może teraz trafią na kolejną perełkę?
Na razie kibice muszą uzbroić się w cierpliwość. Letnie obozy przygotowawcze pokażą, w jakim kierunku zmierza drużyna. Czy zabetonują obronę? Czy znajdą nowy rytm w ataku? Odpowiedzi na te pytania zdeterminują przyszłość.
![]()
FAQ
Na którym miejscu Real Sociedad zakończyło sezon La Liga w rozgrywkach 25/26?
Zajęli 10. miejsce w tabeli ligi hiszpańskiej, zdobywając 46 punktów. To wyraźny spadek w porównaniu z ich wynikami w poprzednich latach.
Kto był najlepszym strzelcem drużyny w ostatnim sezonie?
Mikel Oyarzabal. Kapitan zespołu zdobył 15 bramek w lidze, ratując wielokrotnie sytuację na boisku i utrzymując formę na wysokim poziomie.
Jaki transfer był najważniejszym odejściem z Real Sociedad?
Zdecydowanie sprzedaż Martína Zubimendiego. Został on wykupiony za ogromną kwotę 70 milionów euro, co bardzo osłabiło drugą linię zespołu.
Ile bramek stracił zespół z Kraju Basków w całym sezonie ligowym?
Stracili aż 61 goli w 38 spotkaniach, co obnażyło potężne kłopoty w grze obronnej zespołu i brak odpowiedniego zabezpieczenia tyłów.
Kto miał najwięcej asyst w ekipie trenera Imanola?
Sergio Gómez. Lewy obrońca popisał się 6 kluczowymi podaniami, które zakończyły się bramkami. Tuż za nim był Ander Barrenetxea z 5 asystami.
Czy drużyna z San Sebastian zagra w europejskich pucharach?
Niestety nie. 10. lokata w tabeli nie premiuje do gry w Lidze Mistrzów, Lidze Europy ani Lidze Konferencji w nadchodzącym sezonie.
Jakie są największe braki zespołu, które muszą naprawić przed nową kampanią?
Najbardziej brakuje im solidnego defensywnego pomocnika oraz ustabilizowania gry formacji obronnej. Muszą poprawić grę z tyłu, by znów zacząć wygrywać mecze.