Rankingi RCD Mallorca – sezon 2025/26 i spadek z La Liga

Rankingi RCD Mallorca, czyli sezon, którego nikt na Majorce nie zapomni

Wiesz co? Są takie sezony, po których kibice latami siadają z piwem i zadają sobie jedno pytanie: jak to się w ogóle stało? Dla fanów z Palmy takim rokiem będzie 2025/26. Czterdzieści dwa punkty i spadek. Brzmi jak kiepski żart, prawda? A jednak tak właśnie zamknął się ten rozdział. W normalnym sezonie La Liga taki dorobek niemal zawsze oznacza spokojne utrzymanie. Mówi się nawet, że granica „40 oczek i głowa do góry” to świętość. Tym razem ta zasada legła w gruzach. I to właśnie sprawia, że rankingi RCD Mallorca z tej kampanii są jednymi z najbardziej gorzkich w nowszej historii hiszpańskiej ekstraklasy.

Rzecz w tym, że Wyspiarze nie polegli przez własną nieudolność na ostatniej prostej. Wygrali ostatni mecz, pokonali rywala 3:0, zrobili dokładnie to, co do nich należało. A i tak spadli. Brzmi okrutnie? Bo to było okrutne. Usiądźmy więc na chwilę i rozłóżmy ten sezon na czynniki pierwsze – bez owijania w bawełnę.

Rankingi RCD Mallorca w tabeli La Liga 2025/26

Zanim wejdziemy w emocje, popatrzmy na suche liczby. Bo tabela nie kłamie, choć potrafi boleć. Oto jak wyglądał dół ligowej drabinki po 38. kolejce – miejsce, w którym rozstrzygnął się los kilku klubów.

Poz. Klub M Z-R-P Bramki Pkt
14 Deportivo Alavés 38 11-10-17 44:56 43
15 Elche 38 10-13-15 49:57 43
16 Levante 38 11-9-18 47:61 42
17 Osasuna 38 11-9-18 44:50 42
18 RCD Mallorca 38 11-9-18 47:57 42
19 Girona 38 9-14-15 39:55 41
20 Real Oviedo 38 6-11-21 26:60 29

Spójrz na te trzy zespoły na 16., 17. i 18. miejscu. Identyczny dorobek punktowy. Identyczny bilans zwycięstw. A jednak dwa z nich grają dalej w elicie, a Mallorca pakuje walizki do Segunda División. Skąd ta różnica? Zaraz do tego dojdziemy, bo to najciekawszy – i najbardziej okrutny – wątek całej tej historii.

Co ważne, rankingi RCD Mallorca przez większość sezonu wcale nie wyglądały jak prosta droga ku przepaści. Klub przez pięć lat z rzędu utrzymywał się w La Liga, a kilka poprzednich kampanii kończył gdzieś w spokojnym środku tabeli. Nikt latem nie obstawiał, że to właśnie Wyspiarze będą walczyć o życie do ostatniego gwizdka.

Sezon krok po kroku: od spokoju do paniki

Jak to często bywa, początek nie zwiastował tragedii. Mallorca rozkręcała się powoli, łapała punkty, czasem traciła głupie bramki w końcówkach. Klasyka tego klubu – solidna defensywa, mało goli z przodu i ciągłe balansowanie między bezpieczeństwem a strefą spadkową.

Problem w tym, że ten balans z miesiąca na miesiąc robił się coraz bardziej chwiejny. Zima przyniosła serię, która zmroziła kibiców. Punkty przeciekały przez palce, a zespół zaczął osuwać się w dół tabeli. I wtedy w klubie zapadła decyzja, która często jest sygnałem, że coś poszło nie tak.

Rankingi RCD Mallorca

Oto najważniejsze momenty, które ułożyły się w ten dramatyczny obraz:

  • Trener pod ścianą. Jagoba Arrasate, człowiek, który prowadził klub od lata 2024 roku, został zwolniony pod koniec lutego 2026, gdy Mallorca tkwiła na 18. pozycji. Klub uznał, że trzeba czegoś świeżego.
  • Nowy głos w szatni. Stery przejął Martín Demichelis, były obrońca z bagażem doświadczeń z wielkich klubów. Jego zadanie? Proste do opisania, trudne do wykonania – wyciągnąć drużynę z bagna.
  • Lekka odwilż wiosną. Pod nowym szkoleniowcem zespół złapał trochę oddechu. Pojawiły się zwycięstwa, forma się poprawiła, a Mallorca na chwilę wyszła nawet ze strefy spadkowej.
  • Końcówka jak film grozy. Ostatnie dwa miejsca gwarantujące pożegnanie z elitą nie były znane aż do samej końcówki ostatniej kolejki. Trzy kluby drżały razem.

Demichelis zrobił, co mógł. Drużyna pod jego wodzą wyglądała żywiej, ale matematyka jest bezlitosna – kilka punktów straconych jesienią i zimą wróciło w maju jak bumerang. I trafiło prosto w serce kibiców z Majorki.

Vedat Muriqi – chłop, który niósł cały zespół na plecach

Gdyby ktoś chciał wskazać jednego bohatera tego sezonu, nie musiałby długo szukać. Vedat Muriqi. Kosowski napastnik, chłop jak dąb, który walczył o każdą piłkę tak, jakby od tego zależało jego życie.

Liczby? Dwadzieścia trzy gole w lidze. Drugi najlepszy strzelec całej La Liga, ustępujący jedynie Kylianowi Mbappé z Realu Madryt, który zatrzymał się na dwudziestu pięciu trafieniach. Pomyśl o tym przez chwilę. Napastnik spadkowicza, zespołu, który strzelał mało i męczył się w ataku, niemal dorównał gwieździe mistrza Hiszpanii. To nie jest przypadek – to jest klasa.

Muriqi był dla Mallorki wszystkim naraz. Punktem zaczepienia w ataku, egzekutorem rzutów karnych, facetem, który potrafił wyczarować bramkę z niczego. Bez niego ten zespół spadłby pewnie kolejkę albo dwie wcześniej. Brutalna prawda jest taka, że jeden zawodnik – choćby grał koncert za koncertem – nie utrzyma drużyny, w której reszta nie dorzuca swojej cegiełki.

I to chyba najsmutniejszy morał tej opowieści. Wyspiarze mieli swojego lidera, mieli kapitana Antonia Raílla spinającego defensywę, mieli charakter. Zabrakło głębi, zabrakło bramek z drugiej i trzeciej linii. A w lidze, gdzie różnice są mikroskopijne, takie braki kosztują najwięcej.

Matematyka, która zabolała najbardziej

No dobra, czas na sedno. Bo właśnie tu kryje się cały dramat. Trzy kluby zakończyły sezon z czterdziestoma dwoma punktami: Levante, Osasuna i Mallorca. Komplet identyczny co do oczka. Co w takiej sytuacji robi się w Hiszpanii? Nie patrzy się na różnicę bramek w pierwszej kolejności – sięga się po bezpośrednie pojedynki między zainteresowanymi.

Klub Pkt w bilansie bezpośrednim Miejsce Status
Levante 7 16. utrzymanie
Osasuna 5 17. utrzymanie
RCD Mallorca 3 18. spadek

Widzisz to? W mini-tabelce złożonej z meczów tych trzech drużyn między sobą Mallorca uzbierała ledwie trzy punkty. Najmniej z całej trójki. I to właśnie ten szczegół – wyniki z września, listopada czy stycznia, o których wtedy mało kto pamiętał – zdecydował o wszystkim.

Żeby tego dramatu było mało, ułóżmy sobie kilka faktów, które dobijają:

  • Mallorca wygrała ostatni mecz sezonu z już zdegradowanym Realem Oviedo, i to pewnie, bo aż 3:0. Zrobiła swoje co do joty.
  • Mimo tej wygranej wyniki na innych boiskach nie ułożyły się po jej myśli. Gdyby Girona pokonała Elche, układ na dole mógłby wyglądać zupełnie inaczej i być może oba kluby zostałyby w elicie.
  • O 18. miejscu, czyli pierwszym spadkowym, zadecydowała różnica zaledwie jednego punktu do bezpiecznej 15. lokaty Elche. Jedno oczko. Jeden remis zamieniony w porażkę gdzieś po drodze.

To jest właśnie ta okrutna strona futbolu, o której rzadko się mówi przy szampanie. Czasem robisz wszystko dobrze w ostatnim akcie, a i tak schodzisz ze sceny. Rankingi RCD Mallorca z sezonu 2025/26 będą długo przypominać, że w lidze hiszpańskiej nawet czterdzieści dwa punkty nie dają gwarancji niczego.

Rankingi RCD Mallorca na tle historii klubu

Żeby zrozumieć, jak bolesny jest ten spadek, trzeba cofnąć się w czasie. Bo Mallorca to nie jest klub bez tradycji ani bez ambicji. Wręcz przeciwnie.

Klub powstał w 1916 roku i ma za sobą prawdziwie złote chwile. Przełom wieków to był ich szczyt – dwa razy, w 1999 i 2001 roku, Wyspiarze meldowali się na trzecim miejscu w La Liga. Trzecim! To do dziś ich najlepszy wynik w historii, który otworzył im drzwi do Ligi Mistrzów. Do tego dochodzi puchar – triumf w Copa del Rey w 2003 roku oraz pierwsze poważne trofeum, czyli Superpuchar Hiszpanii zdobyty w 1998 roku.

A całkiem niedawno, bo w 2024 roku, Mallorca znów otarła się o wielki sukces. Dotarła do finału Copa del Rey – pierwszego od dwóch dekad – i przegrała go dopiero po rzutach karnych. Tamten zespół potrafił marzyć. Dlatego rankingi RCD Mallorca z 2025/26 uderzają podwójnie: bo pokazują klub, który jeszcze chwilę temu walczył o puchar, a teraz żegna się z elitą.

Trzeba jednak uczciwie dodać jedną rzecz. Spadki i powroty to dla tego klubu nie nowość. Mallorca wielokrotnie spadała i wracała, czasem w iście windowym tempie. Wyspiarze już nieraz pokazywali, że potrafią się podnieść. I właśnie ta historia daje kibicom z Palmy cień nadziei na to, co przyniesie kolejny rok.

Co teraz? Mallorca w Segunda i plan na powrót

Spadek to nie koniec świata, choć w pierwszych dniach tak się czuje. Segunda División to liga twarda, wymagająca, pełna głodnych klubów, które same marzą o awansie. Wyjście z niej nigdy nie jest spacerkiem – każdy chce ugrać coś z dawnego pierwszoligowca.

Przed klubem stoi kilka kluczowych pytań, na które odpowiedzi poznamy dopiero w nadchodzących miesiącach:

  • Czy uda się zatrzymać Muriqiego? Snajper z 23 golami będzie łakomym kąskiem dla wielu klubów. Jego pozostanie to byłby sygnał, że Mallorca myśli o szybkim powrocie. Jego odejście – sygnał odbudowy od zera.
  • Kto poprowadzi drużynę? Pytanie o trenera na nowy sezon jest otwarte. Stabilność na ławce bywa w Segunda na wagę złota.
  • Jak głęboka będzie przebudowa kadry? Po spadku często sypią się transfery wyjściowe. Klucz to znaleźć równowagę między sprzedażą a utrzymaniem trzonu.

Patrząc na to wszystko na chłodno, Mallorca ma fundamenty, żeby wrócić. Marka, kibice, stadion Son Moix, doświadczenie w odbijaniu się od dna. Ale futbol nie zna sentymentów. Liczy się robota wykonana latem i charakter pokazany jesienią.

Jedno jest pewne. Następnym razem, gdy ktoś powie ci, że „czterdzieści punktów zawsze wystarcza do utrzymania”, przypomnij mu sezon 2025/26 i historię klubu z Majorki. To była lekcja pokory dla całej ligi – i przestroga, że w tabeli nie ma rzeczy danych raz na zawsze.

Sezon się skończył, emocje powoli opadają, a rankingi RCD Mallorca zostają już tylko zapisem w archiwum. Gorzkim, owszem. Ale w futbolu po każdej nocy przychodzi nowy świt. A na Majorce ten świt nazywa się: powrót do La Liga.

FAQ

Na którym miejscu zakończyła sezon 2025/26 RCD Mallorca?

Wyspiarze zajęli 18. lokatę w La Liga z dorobkiem 42 punktów, co oznaczało spadek do Segunda División.

Dlaczego Mallorca spadła, mając aż 42 punkty?

O wszystkim zadecydował bilans bezpośrednich pojedynków. Trzy kluby miały po 42 oczka, a Mallorca uzbierała w tych meczach najmniej, bo tylko trzy punkty.

Kto był najlepszym strzelcem Mallorki w tym sezonie?

Vedat Muriqi z 23 golami w lidze. Był drugim najskuteczniejszym zawodnikiem całej La Liga, zaraz za Kylianem Mbappé.

Który trener prowadził Mallorcę podczas spadku?

Sezon zaczął Jagoba Arrasate, ale po zwolnieniu pod koniec lutego 2026 stery przejął Martín Demichelis, który dokończył kampanię.

Czy Mallorca wygrała ostatni mecz sezonu?

Tak, i to wyraźnie. Pokonała Real Oviedo 3:0, lecz wyniki innych zespołów sprawiły, że i tak spadła.

Ile lat Mallorca grała w La Liga przed tym spadkiem?

Wyspiarze utrzymywali się w hiszpańskiej elicie przez pięć sezonów z rzędu, zanim pożegnali się z nią w maju 2026.

Jaki jest najlepszy wynik Mallorki w historii La Liga?

Trzecie miejsce, które klub osiągnął dwukrotnie – w 1999 i 2001 roku. To otworzyło Wyspiarzom drogę do Ligi Mistrzów.

Czy Mallorca ma szansę szybko wrócić do La Liga?

Klub ma doświadczenie w awansach i mocną markę, więc szansa istnieje. Wszystko zależy od przebudowy kadry i tego, czy uda się zatrzymać kluczowych graczy.